Jump to content

Kartky

 Redaktor
  • Content count

    48
  • Joined

  • Last visited

  • Time Online

    2g 44m 33s

Community Reputation

57 Ambitny

2 Followers

About Kartky

  • Rank
    Początkujący
  • Birthday 29.12.1997
  • Wiek 20

Kontakt

  • Strona internetowa:
    http://kartky.blogspot.com
  • Gadu-Gadu:
    59097301
  • Wiek 20

Informacje

  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Ełk
  • Zainteresowania:
    Pisanie opowiadań i fajne dziewczynki :v
  • Platforma:
    Steam
  • Wiek 20

Recent Profile Visitors

567 profile views
  1. zm_dusthorror

    gram już od nie wiem kiedy i zawsze to było traktowane jako txt, kiedyś o ile ktoś pamięta "Shaxu" - taki leń co paczki sprzedaje, zablokował to txt, większość serwerów uznaje to za txt
  2. zm_dusthorror

    raczej nie, startując z 5 AP na tej mapie, to można modlić się tylko o szczęście
  3. zm_dusthorror

    Proponuję usunąć tą mapę, albo zakazać wchodzić na txt, które na niej jest, wystarczy że połowa serwera tam wejdzie z gry nie ma nic :).
  4. Pokaż swoją twarz vol.2 [2017]

    miłość w deszczu <3 #Kraków
  5. FREE ViP dla wszystkich!

    Nick - Sulin Imię - Kacper STEAM/NS - STEAM_0:1:3053713
  6. Kartky - Historia Prawdziwa | Część Pierwsza

    nie jest zakończona, myślę nad dalszym wątkiem
  7. Stare opowiadanie, odgrzebane, miłego czytania. „Przynosił ci na dłoni serce jak Religa a ty, Mówiłaś wszystkim, że w nim jakiś syf ukrywa jak nic, I nie dla ciebie to typ, stać cię na więcej, Gdy on z pracy wraca, ty idziesz pić, takie ma szczęście.” Kartky i jego historia, dla innych rzecz zwykła, ale dla chłopaka największe przeżycie życiowe, niekoniecznie szczęśliwe. Całe zajście ma miejsce na przełomie 14/15 sierpnia. Zwykły szary chłopak jak ich pełno na tym świecie, pracujący w sezonie letnim na dwie pracę, bez dnia wolnego; przyszły maturzysta, skrywający w sobie wiele cech, o których nie chce rozmawiać ani ujawniać innym, poprzez swoje zatargi z przeszłości. Niewinnie siedząc przy komputerze po trzech nieprzespanych nocach, które spędził w pracy, dostaje telefon od nieznajomego numeru, odbiera, chwila ciszy. - Halo? - Halo, z kim rozmawiam? Kartky zakańcza rozmowę, odkłada telefon i oddaje się dalej swojej grze. Nie mija kilkadziesiąt sekund, ten sam numer, odbiera. - Halo? - Z kim rozmawiam? Kartky przedstawia się, po tym rozmowa została zakończona. Zdziwiony nic nie rozumiejąc, po raz kolejny dostaje telefon. Niezdecydowany odbiera, słyszy kobiecy głos. Jego reakcja po usłyszeniu wszystkiego zamurowała go. - Halo, z kim rozmawiam, bo już mnie denerwują te telefony! - Cześć z tej strony Kalista, siostra Kseni. Po czym do telefonu dochodzi Raisa i opowiada Kartkiemu o powodzie tych dziwnych telefonów. - Cześć Kartky, z tej strony mama Kseni, słuchaj, ona uciekła z domu, na swoje osiemnaste urodziny, jak wyszła, tak nie wróciła, może masz z nią jakiś kontakt, martwimy się o nią. - Ale zaraz, ja właśnie z nią piszę na messengerze. - Możesz dowiedzieć się gdzie ona się teraz znajduję? - Da mi pani chwilę, zaraz zobaczę, co da się zrobić. Kartky bez namysłu kontynuował rozmowę i wdrążał swój spontaniczny plan w życie, nie wiedząc od Kseni, że uciekła z domu, pisze do niej, czy nie chce się z nim spotkać i uczcić jej osiemnaste urodziny jakąś flaszką. Powiedział, że od dwóch dni krąży samochodem po różnych miastach, wziął wypłatę i wyjechał z domu, gdyż miał dosyć panującej w nim atmosfery. Dziewczyna nieświadoma jego planu oznajmia mu, że niedługo wyjeżdża do Numbaju, a obecnie nie ma jej w domu. Zdradza mu swoje miejsce pobytu, a chłopak bez namysłu odpisuje, że jest 50 kilometrów od niej i mogą się spotkać. Ksenia zgadza się na propozycje chłopaka, a ten po zakończonej rozmowie uświadamia swoich rodziców o całej sytuacji, bierze sto złotych na paliwo i ewentualne wydatki i rusza w podróż walcząc z czasem, bo uświadamia sobie, że każda sekunda jest cenna. Wszystko opowiedział matce dziewczyn, umówili się na parkingu w Ester. Kartky miał do przejechania 110 kilometrów, jak zwykły idiota, który chciał zaszpanować przed idiotami, jedzie sam i nie bierze pod uwagę ograniczeń, jakie stawiają mu znaki drogowe czy trasa. Zwykły debili można powiedzieć! Odległość od punktu docelowego do punktu końcowego to jego prędkość w mieście… Chłopak ewidentnie wziął całą historię do siebie i jechał, jak istny pirat drogowy, rozwijając prędkość do 210 kilometrów na godzinę, czy on jest mądry?! Tirowcy trąbią na niego, co on wyczynia na drodze, nie zważa na swoje bezpieczeństwo, jak i innych. Podczas drogi kontynuuje rozmowę z dziewczyną, pisze jej, że są korki, błądzi po polnych drogach, oznajmiając, że będzie później niż przypuszczał. „Jak bliscy tu dążą do autodestrukcji, zaraz mnie ponoszą emocje” Kartky zajeżdża na umówione miejsce, spotyka tam Raisę, Erasta, Raulę oraz Farenza. Zna dokładne miejsce pobytu Kseni, po czym włącza nawigację i jedzie do punktu docelowego, a z nim drugim samochodem rodzina dziewczyny. Niestety nawigacja wywiodła go w środek miasta, jej rodzina od tego momentu jedzie jako prowadzący, pytając ludzi, gdzie znajduje się dany hotel. Po kilkunastu minutach odnajdują upragniony punkt, a na jego schodach dziewczynę z Rozejuszem, który miesza dziewczynie w głowie i wmawia złudną wolność, który nie może jej dać nic więcej poza wyjazdem. Dziewczyna omotana wierzy w każde jego kolorowane słowa, jak niewinne dziecko, które zaczyna papugować, bo chcę być jak inni dookoła niego. Przyszedł czas na wyciągnięcie Kseni, zestresowany Kartky wjeżdża pod schody hotelowe i…
  8. Kartky - Rewolucja - Rozdział V

    Kartky, chłopak duch, jak mu powiedziano, tak zrobił. Zaczął krążyć po ruinach miasta w poszukiwaniu innych duchów, takich samych, jak on. Zadanie te do najłatwiejszych nie należy, a czasu z minuty na minutę jest coraz mniej. Duchy mogą być wszędzie, podziemia, stare kanały, na samych szczytach opustoszałych wieżowców, możliwości są miliony. On sam nie wie, od czego ma zacząć, lata od góry do dołu, pomija wiele rzeczy, zakątków, kryjówek gdzie mogą kryć się inne duchy. Błądzi, traci wiarę w znalezienie odpowiedzi, jego umysł mentalnie już ma dość, poddaje się. Przebył już praktycznie całe miasto, przeróżne ruiny, opustoszałe bloki, domki mieszkalne, stare fabryki. Jedyna opcja ratunku to przeszukanie podziemi i kanałów to ostateczność do zdobycia odpowiedzi. Chłopak próbuje się nie poddawać, idzie do głównego zejścia metra, wchodzi tam, szuka zejścia do podziemi miasta, wiara maleje, czas ucieka, zostały mu tylko trzy godziny do zbiórki. Znalazł wejście do podziemi, przeszedł przez drzwi, które były rozerwane, były na nich ślady wielkich mechanicznych zębów. Schodzi po schodach, widzi kolejne drzwi, wchodzi. Przed nim same rozwidlenia, typowy labirynt, ciemność. Tylko jedno z czterech rozwidleń jest lekko oświetlone, przez ledwie działające lampy. Wybiera tę drogę, instynkt każe mu iść właśnie nią, czuje, że dla niego to ostatnie „światełko” w tunelu. Wkracza na ścieżkę, idzie w głąb, tam, gdzie kierują go iskierki światła. Co chwilę spogląda za siebie, czy nikt go nie śledzi (jest duchem, a instynkty ludzkie pozostały). Robi to nieświadomie, boi się, a nie powinien, na ścieżce z kafelków widać ślady krwi, ciągniętego ciała. Groza przeszywa chłopaka, podąża dalej, ślad urywa się, a światło powoli gaśnie. Ciemność, jedyne co mu pozostało to zdać się na instynkt. Kartky podróżuje cały czas w głąb ścieżki, zaczyna słyszeć szepty, multum szeptów, których nie potrafi zrozumieć, ponieważ wszystkie przemawiają jednocześnie. Widzi coś w stylu promieniowania, niebieski blask bijący po oczach, daleko przed nim. Chłopak zastanawia się, co to może być, zaczyna zbliżać się do tego, jakby to był jego upragniony cel, szepty narastają, blask jest coraz większy, jego dusza boi się, ale jest również ciekawa. Blask oślepia go zupełnie, kroczy na ślepo, szepty narastają w normalną rozmowę. Nastała cisza, blask się skończył, rozgląda się, nikogo nie widzi. Chłopak podłamuje się, zaczyna krzyczeć, przysłowiowo pluć sobie w brodę. - Dlaczego ja?! Czemu?! Wszyscy tylko nie ja! Zabijcie mnie! Nie chcę już być duchem! Daleki głos z oddali zaczął się odzywać. - Każdy z nas to mówił, nie bądź, jak my, nie poddawaj się i szukaj odpowiedzi, jak powrócić duszą do swojego ciała i do ludzi, którzy Cię kochają. - Ludzi, którzy mnie kochają? Dawno takich nie widziałem, jedyne, do czego się nadaję w mojej sytuacji to do zbierania informacji o wrogu i niczego więcej. Nawet jako człowiek byłem bezużyteczny w tym świecie. Wolę wrócić do swojego poprzedniego życia, gdzie byłem nikim ważnym, zwykłym szarym człowiekiem systemu, jak reszta. - System Cię zamknął, nie widzisz podstawowych wartości, ludzi, którzy Ci ufają, kochają, widzą w tobie nową nadzieję. Twoja dusza jest zamknięta, ograniczona, a problemem w tej sytuacji jesteś tylko ty sam. - Łżesz! Kłamiesz! Oszukujesz mnie! - Zrobisz, co uważasz, ja powiedziałem już wszystko. Reszta zależy od Ciebie i twojej duszy. Żegnaj. - Czekaj! Kim jesteś? - Tym samym, co ty. Powodzenia. Blask zanikł, chłopak wołał jeszcze bezskutecznie nieznaną postać, ale ta już znikła na dobre. Krążył jeszcze wokoło tego miejsca, ale już nic nie znalazł. Postanowił powrócić na powierzchnię. Właśnie nastał świt, Kartky przypomniał sobie, że niedługo będzie zgrupowanie. Udaje się w kierunku bazy, dalej myśląc o słowach nieznajomego, co mogą oznaczać. - A może to był duch, który nie wrócił do ciała? Może on dał mi wskazówki, co mam zrobić, żeby wrócić do ciała. Nic z tego nie rozumiem. Chłopak zbliża się do bazy i widzi ślady walki. Wchodzi do głównego salonu, siedzą tam wszyscy, nikt nie zginął, ale są ranni. Marta wyczuła, że chłopak już wrócił, poczuła lekki przewiew. Do zgrupowania zostało jeszcze trochę czasu, dziewczyna powiedziała do wszystkich, że gdyby ktoś jej szukał będzie u siebie w książkach. Zrobiła to umyślnie, żeby dać znak duchowi, że chcę z nim porozmawiać, co się stało. Wchodzi do siebie do pokoju, rozsypuje piasek. - Znalazłeś innego ducha? Dowiedziałaś się czegoś? Lekki wiatr, na piasku ułożyło się słowo „Tak”. - Wiesz, jak wrócić do ciała? Ponowne ruchy, na piasku został ułożony napis „nie do końca”. - Co dokładnie się dowiedziałeś? Ponownie piasek porusza się, Marta, ale jej uczucie do chłopaka jest za silne, powiedziała, że nic nie rozumie z tego napisu – „mam otworzyć duszę, na wartości życiowe, nadzieję oraz miłość drugiej osoby. Połowy z tego nie rozumiem” - Ja też części nie rozumiem, musisz sam dojść do tego, co może przywrócić Ci życie w twoim ciele, nie jest to łatwe, czas ucieka, a ja Cię… eee… Ci nie pomogę, bo nigdy tego nie doświadczyłam. Chłopak zastanawiał się, o co może chodzić Marcie w momencie zacięcia, ale widział, że jest czymś zmartwiona, więc nie pytał się o nic, tylko wybazgrał na piasku, że już czas iść na zbiórkę.
  9. Czemu kochamy? To pytanie zadałem sobie niedawno. Wyjaśnienie jest proste, druga osoba płci przeciwnej to twój najlepszy przyjaciel, z tym że wiążesz się do deski grobowej, to osoba wśród przyjaciół, za których możesz zabić, ale tylko jej dajesz serce. Czemu brak miłości drugiej połowy boli? To pytanie zadawałem sobie latami, przejdę do swojej historii. Wiadomo, dalej jestem młody, lecz z dniami, miesiącami, biegiem lat nabieramy doświadczenie, zbieramy bagaż doświadczeń, nowe przeżycia i znajomości. Wracając biegiem kilku lat wstecz, do roku 2015, uczęszczałem do drugiej klasy technikum, to była pierwsza szkoła, jaką polubiłem (wyjaśnię w innej opowieści), miałem kilka fajnych „mordeczek”, lubiłem z nimi wychodzić, nawet żeby tylko zajarać. Wybraliśmy się na dni otwarte naszej szkoły, reprezentowaliśmy swój kierunek. Nie dało się unikać wzroku od różnych osobistości i zobaczyłem tam jedną dziewczynę, zacząłem podbijać, coś śmieszkować, zdaje się fajna. To tu, to tam, jakieś spotkania i pierwszy pocałunek. Nie ukrywam, to była moja pierwsza dziewczyna, wielka miłość tak zwana. Najgorsze jest to, że jako początkujący na tym etapie życia, nie wiesz, co z czym i bardzo się angażujesz. Wiadomo, pierwsza dziewczyna – WoW. Rodzice mówili, Kacper nie słuchał. Jak się to skończyło? Tydzień później, może zostaniemy przyjaciółmi? Podłamany, ale oczywiście nie przyznam się rodzicom, bo znowu „a nie mówiłem/mówiłam”. Zbywałem ich, wracałem później pod pretekstami, że byłem u niej. Szczerze? To był pikuś w całej sprawie. Mimochodem wyszło, że na boku kręciła i kręci z innymi, umawia się z innymi, mimo że już po mnie miała innego. Zabawne, powiedziałem jej co miałem powiedzieć i powiedziałem, że drzwi są zamknięte, oczywiście używając wulgarnych słów z wszelakimi metaforami. I co, myślicie, że to koniec historii? O dziwo nie, kilka tygodni później pisała – „może porozmawiamy?, wrócimy do siebie?”. Widać, że reszta adoratorów zaserwowała przysłowiowego kopa w dupsko. Oczywiście ponownie uniosłem swą charakterność poprzez Messenger i myślałem, że to już koniec. Fajnie było się z tego nabijać z ziomkami, ale rozmowa za dokładnie tydzień przebiła szczyty „beki” i mojego chamstwa. Napisała, coś znowu o powrocie, kazałem „spierdalać” i nagle „to twoja wina!”, „to przez ciebie” – wina spadła na mnie, o panie, myślałem, że na głowie, to będę mógł jajka gotować. Do tej pory pamiętam słowo w słowo, co odpisałem i nawet w tym wieku nie żałuję. Uwaga, ludzie o słabych nerwach, proszę nie czytać (ew. niecierpiący trzody chlewnej takiej jak ja) „wpisz w gogle definicje ścierki i znajdź różnicę”, kilka odpowiedzi dalej z jej strony „ej wiesz co, nie szukaj, nie ma różnic”. Tak, postąpiłem, jak szczeniak i dalej się tego nie wstydzę! Przechodząc latami, czujesz, że tego Ci brakuje, zadajesz sobie pytanie i już po kilku bodźcach dochodzisz, że to miłość. Bliskość drugiej Ci osoby, nie ziomka, z którym jesteś, jak brat, którego chcesz mieć, ale kobiety w moim przypadku. Którą mogę objąć, sprawić jej niespodziankę (dla śmieszków, nie tą na 9 miesięcy) kupując jej różę bez okazji, pocieszać, gdy ma złe dni, wspierać na każdym kroku. Kimś na kim zależy mi bardziej niż na mnie. Latami mnie to męczyło, tylko że po poprzednim razie zostało uprzedzenie, niepewność. Było dużo ładnych dziewczyn, coś tam podbijałem, ale to nie było to. Po alkoholu byłem lepszy, ale nie, dalej nie. Pytanie, a co jest teraz? Teraz u mnie jest miłość, kochana kobieta, która podziela moje zdanie w wielu sprawach, szanuje rzeczy, które robię, mimo że ona ich nie lubi i odwrotnie z mojej strony. Ja lubię cs’a, a ona może nie umie grać, uczyła się, stwierdziła, że to nie dla niej. Tutaj proszę o uwagę, nie ma nic przeciwko, że czasami oglądam mecze cs’a godzinami, ale ona ogląda je razem ze mną! Lubi je ze mną oglądać, interesuje się tą grą w sensie rywalizacyjnym na tle światowym przez zawodowców. Wiecie, co jest najwspanialsze, a miało to miejsce niedawno, bo w walentynki, prezenty prezentami. Wspomniałem jej kiedyś, że chcę sobie kupić misia do pokoju w akademiku, małego, tylko żeby sobie stał. Miś był miłym wspomnieniem z dzieciństwa, spanie w starcie miśków na łóżku, branie ze sobą w trasy, noszenie do szkoły w plecaku, bo lubisz go przy sobie mieć. Do tej pory mam sentyment do pluszowego misia, dlatego chciałem go sobie kupić i wiecie co? Dostałem go od niej na walentynki, miałem gdzieś grawerowaną zapalniczkę za 130zł, bardziej zruszył i dalej wzrusza mnie fakt, że pamiętała, co mówiłem o tym misiu i mi go kupiła. Wierzcie lub nie, popłakałem się ze szczęścia i że mam ją u swego boku. Może jesteśmy niedługo ze sobą, tylko pięć miesięcy, ale nie wiem, ufam jej bardziej, kocham ją najmocniej na całym świecie, robię dla niej wszystko i odwrotnie, dbamy o siebie wzajemnie, gotowanie dla niej sprawia mi przyjemność każdego dnia. Opis uczucia pasuje do amatora małolata, z tą różnicą, że to nie gówniarz, a ludzie, którzy dojrzewają i myślą o przyszłości, a nie o tym, co będzie jutro, bo muszę skołować pieniądze na fajeczki, nie, to dorosłe życie, w którym zaufanie to fundament, a miłość to oddanie pełnego zaufania i wiązanie wspólnej przyszłości i w dalszym czasie noszenie wspólnego nazwiska i założenie rodziny.
  10. sesja = urlop 

    1. `RЕďvΞιΝ

      `RЕďvΞιΝ

      Będąc użytkownikiem CsKatowiCe.com zobowiązujesz się do przeczytania i przestrzegania tego regulaminu.

       

      1. Korzystając z ShoutBoxa ZABRANIA SIĘ:

       

      - pisania powyżej trzech postów na SpamBoxie;

       

      :)

    2. Kartky

      Kartky

      zajumałem się w akcji, różne fora i regulaminy :v, tu 3, na innym 5, a na innym max 6 :x, pokićkało mi się, że tu też max 5 xd 

  11. Zgiń!

    Czuje się nieszczególnie, zabije Cię, Czuje się nieszczególnie, zajebie Cię, Czuje się nieszczególnie, zapierdole Cię, Czuje się nieszczególnie, zabije Cię bez presji, Czuje się nieszczególnie, zginiesz zdewastowany, Czuje się nieszczególnie, odetnę Ci palce, Czuje się nieszczególnie, wyjmę rzepkę w kolanie, Czuje się nieszczególnie, rozetnę Ci skórę na kolanie, Czuje się nieszczególnie, wykręcę Ci nogi, Czuje się nieszczególnie, odetnę Ci nogi, Czuje się nieszczególnie, rozpruję Ci bebech, Czuje się nieszczególnie, pobawię się w chirurgów, Czuje się nieszczególnie, zmasakruje Ci środka brzuch, Czuje się nieszczególnie, podtrzymam Cię przy życiu, Czuje się nieszczególnie, chcę widzieć twoją minę, Czuje się nieszczególnie, a w niej twój ból, Czuje się nieszczególnie, wyciągnę na wierzch serce, Czuje się nieszczególnie, zacznę je lizać, Czuje się nieszczególnie, potem zacznę je podgryzać, Czuje się nieszczególnie, zacznę zdejmować z Ciebie skórę, Czuje się nieszczególnie, rwać twoje nerwy, Czuje się nieszczególnie, wydłubie Ci oko, Czuje się nieszczególnie, zacznę nawiercać czaszkę, Czuje się nieszczególnie, a przy twoim niechybnym zgonie, Czuje się nieszczególnie, przegryzę Ci serce, Czuje się nieszczególnie, zginiesz, Czuje się nieszczególnie, a twoją głowę zabiorę do kolekcji.
  12. Twoja Druga Połowa.

    Piękne oczy, głębia szarości, Uśmiech nieziemski, zawsze szczery, Czułe szepty, czułe słowa, Włosy kręcone, podkręcające Ciebie, Sylwetka nienaganna, kręci Cię, Lubisz jej dotyk, kochasz smak jej ust, Lubisz dotykać ją, podnieca Cię, To twoja siła, motor napędowy, Szczere rozmowy, zawsze wsparcie, Zwykły człowiek, szczęście Ci daje, Dla wszystkich nikt, twój prywatny skarb, Lubisz z nią spać, przyglądać się jej, Gotowanie jej sprawa Ci przyjemność, uśmiech, Miłość, to daje Ci siłę, Nie upadasz, dla niej się podnosisz, Smutek zanika, radość staje się normalnością, Zawsze chcecie swego ciepła, radosnych chwil, Jej wzrok, zapatrujesz się w nim, Widzicie to w swoich oczach, miłość, Dlatego chcecie razem żyć.
  13. Kartky - Rewolucja - Rodział IV

    Siły paranormalne, trwoga, groza i niedowierzanie, co właśnie zaistniało. Wydarzenie nadzwyczajne, napis na podłodze z piasku, którego nikt się nie spodziewał. Wszyscy patrzą na ciało chłopaka, sprawdzają odruchy życiowe, zero, nic, cały zimny trup. Zaczynają się dyskusje, że to roboty zaczęły pracować nad nową technologią, ale ten głos, mały cichy, kobiecy zaczął coś mówić. To Marta, kazała udowodnić chłopakowi, że to on, kazała na piasku narysować mu sposób dotarcia tutaj, ten wspólny, nadzwyczajny dla wszystkich. Wszyscy się patrzą, duch chłopaka słyszy wszystkie rozmowy. Zaczyna działać, ziemia znowu się porusza, tworzy się na niej obraz, to tunel, który go przeniósł, dziewczyna już wie, że to prawda, jego duch żyje. Wszyscy nie widzą, o co chodzi, a ona zaczyna opowiadać. - To tunel, który przeniósł go tutaj, do nas, ja trafiłam tutaj tak samo, nie chciałam, aby tego zdradzał, wiedziałam o tym tylko ja. Jestem pewna, że to on, jego duch, który rozszczepił się z ciałem. Hades zaintrygowany wszystkim zaczął zadawać masę pytań. - Jak to jest możliwe Marto? - Kiedyś czytałam o tym, że rozczepienie ducha z ciałem jest możliwe, istnieją dwa sposoby, jeden to zabicie niewinnego człowieka, a drugi nie został opisany, ze względu na to, że ludzie, którzy tego doznali, nigdy nie wiedzieli, jak to się stało. Zdarzało się to w różnych sytuacjach, strachu, troski, braku chęci zejścia na pole śmierci. Symptomów tego jest wiele, ale żaden nie został udowodniony, do dziś. - Bardzo ciekawe i pomocne. Mając go teraz jako ducha, możemy niepostrzeżenie wkradać się na tereny wroga, niszczyć jego postępy, przekazywać cenne informacje i informować nas, gdzie są pozostali żywi, zdolni do walki czy ranni, mamy teraz ogromne możliwości bojowe, które pozwolą nam wyzwolić ten świat. - To prawda, ale jeżeli duch nie wróci do ciała w ciągu 26 dni, pozostaną rozdzieleni na zawsze. Wszyscy zazwyczaj wracali do ciał, a ci, którym się to nie udało, pozostali zgubieni, dalej krążą po świecie, ale bez możliwości kontaktu z żywymi. Marta patrzy się w ścianę, po chwili znowu zaczyna mówić, ale już z niepokojem i troską. - Kartky, pamiętasz czemu "zginąłeś", a twoja dusza rozdzieliła się z ciałem? Chłopak znowu używa swoich duchowym umiejętności, widoczny napis to "Nie". Hades zarządza zgrupowanie jutro o 10 rano w głównej sali, w celu omówienia strategii ataku na wroga, wszyscy się rozchodzą, a Marta zostaje sama w salonie, patrzy się na martwe ciało chłopaka. - Wiesz, co się stanie, jak nie wrócisz do ciała? Lekki wiatr, na piasku widnieje słowo "niestety tak". - Nie wiem, jak Ci pomóc, w każdej książce jest tylko sposób rozdzielenia duszy poprzez morderstwo. Nie ma nic o powrocie i innych sytuacjach rozdzielenia. Nie mam pojęcia, co mam robić. Wiatr, na piasku w salonie widnieje napis "szukaj odpowiedzi w książkach". - Zostało ich niewiele, nie wiem, czy to coś da, czy znajdę sposób. Masz jeszcze jeden sposób, duchy, które nie wróciły na czas, kryją się gdzieś dalej w zakątkach świata, na pewno jakiegoś znajdziesz, idź, szukaj, to raczej twoja ostatnia nadzieja, do zobaczenia jutro na zgrupowaniu.

O Nas

CSKatowice.com powstało dnia 28 lipca 2012 roku. Jesteśmy prężnie rozwijającą się siecią serwerów Counter-Strike. Nasza młoda i uzdolniona kadra Administratorów pozwala nam się szybko rozwijać!

Społeczność

Reklama

cskatowice
×